6 lutego, jak co roku w lutym, w ponad stu krajach, obchodzono Międzynarodowy Dzień Bezpiecznego Internetu. W Polsce odbył się on pod hasłem: "Dzień Bezpiecznego Internetu: tworzymy kulturę szacunku w sieci".
Czy wyobrażaliście sobie kiedyś idealny Internet? Taki, w którym ludzie odnosiliby się do siebie z szacunkiem. Taki, który by nie uzależniał, służył tylko dobru, edukacji, dzieleniu mądrymi przemyśleniami, inspirowaniu innych do tworzenia i działania. Taki, w którym ludzie mogliby sobie ufać i który nie niósłby ze sobą ryzyka oszustw, manipulacji ani agresji... Chyba każdy wie, że póki co Internet rajem nie jest, i że świat wirtualny nie tylko odzwierciedla świat realny, ale wręcz pokazuje to, co w nas dobre i złe w jeszcze bardziej krzykliwych i kontrastowych barwach. Mimo to, nadal możemy uczynić Internet trochę lepszym miejscem - dla nas i naszych dzieci. Lepszy Internet zaczyna się od nas i od nich. Poniżej kilka wskazówek: 1. Pozytywny kontent: by uczynić Internet lepszym miejscem, zacznijmy od treści, jakie my sami tam umieszczamy. Nauczmy nasze dzieci rozważnego pisania, jasnego, atrakcyjnego formułowania myśli oraz odnoszenia się do innych z szac...
Rozproszenie to drugi, zaraz po egoizmie, wróg charakteru*. A czy możecie wyobrazić sobie lepszego rozpraszacza niż Internet? - Ja chyba nie. Już nie tylko nerwowe sprawdzanie maila, jak to miało miejsce jeszcze 15 lat temu. O nie! Teraz co chwilę pojawiają się nowe wpisy znajomych na Facebooku, nowe twity, nowe filmiki na YouTube, zdjęcia na Instagramie, niezliczone inspiracje na Pinterest. I towarzyszą nam zawsze i wszędzie - na ekranach komputerów, tabletów i smartfonów. Zawsze na wyciągnięcie ręki, zawsze w zasięgu kciuka.
Ostatnio mój syn oznajmił, że na ósme urodziny chciałby dostać smartfon. Aby wytłumaczyć mu dlaczego tak się nie stanie, sama też musiałam skonfrontować się z tym pytaniem. - Dlaczego? Czy chodzi o pieniądze, łatwy dostęp do zawartości internetu, nieograniczony dostęp do gier? Tak, to wszystko prawda, ale w gruncie rzeczy chodzi o coś innego. Chodzi o relacje. Elektroniczne gadżety zbyt często, stają się alternatywą dla relacji. Zamiast w kawiarni spotykamy się na czacie. Zamiast złożyć życzenia osobiście lub telefonicznie wysyłamy SMS-a. Zamiast spotkać się z przyjaciółmi na wspólne oglądanie zdjęć z wyprawy przesyłamy im link do albumu w "chmurze". To takie wygodne, takie szybkie, takie nieangażujące... Tak łatwo zapomina się o wartości bezpośrednich relacji, o wartości ich wzajemności, o wartości tej wymiany - energii, spojrzeń, tonu głosu, uśmiechów i łez... Tak się ostatnio ułożyło, że w ciągu kilku tygodni miałam do przekazania dwie wiadomości: jedną bardzo ...
Komentarze
Prześlij komentarz